Przejdź do głównej treści
OstatnieSztuki.art
OstatnieSztuki.art
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

29 Biennale Plakatu Polskiego

Dwa moje plakaty z serii „Polska” zakwalifikowały się na wystawę finałową 29 Biennale Plakatu Polskiego w BWA Katowice.

Do finału wybrano 233 autorów i autorki spośród 1598 zgłoszonych prac. Seria „Polska” opowiada o naszym sposobie patrzenia na własny krajobraz i o potrzebie porównywania go do bardziej znanych miejsc na świecie.

Niech Jura będzie Jurą, a Ponidzie Ponidziem. Bez kompleksów. Więcej o plakatach, biennale i planach na 2026 rok w całym wpisie.

29 Biennale Plakatu Polskiego
29 Biennale Plakatu Polskiego

Ciężko pracuję, by umrzeć jako znany artysta (z wyraźnym naciskiem na pracuję, a nie na umrzeć) i ku mojej własnej radości - ta praca czasem przynosi bardzo konkretne efekty.

Jednym z nich jest zakwalifikowanie dwóch moich plakatów na wystawę finałową 29 Biennale Plakatu Polskiego w BWA Katowice. To dla mnie ogromne wyróżnienie, zwłaszcza że do tego etapu wybrano jedynie 233 autorów i autorki spośród aż 1598 zgłoszonych prac. Jest to również mój drugi udział w biennale artystycznym w tym roku, po debiucie w BWA w moim rodzinnym Tarnowie.

29 Biennale Plakatu Polskiego
29 Biennale Plakatu Polskiego

Seria „Polska”

Zakwalifikowane plakaty pochodzą z serii „Polska”, która jest dla mnie próbą zmierzenia się z naszym narodowym sposobem myślenia o własnej tożsamości, krajobrazie i języku. Już Mikołaj Rej głosił, że Polacy nie gęsi i swój język mają, i trudno się z tym nie zgodzić. Ale co jeszcze mamy? Ano mamy piękne polskie krajobrazy. Właśnie… czy aby na pewno potrafimy je tak postrzegać?

Plakat z serii Polska

Bo choć mamy Jurę, Ponidzie, Roztocze czy Bieszczady , to uparcie próbujemy je przemianowywać. Lubimy mówić o „polskich Malediwach”, „polskich Dolomitach” czy „polskim Kilimandżaro”. Jakby nasze miejsca były wartościowe dopiero wtedy, gdy da się je porównać do czegoś większego, dalszego i bardziej egzotycznego. Jedną z naszych narodowych przywar jest niestety kompleks niższości i potrzeba dopisywania sobie wartości poprzez odniesienie do „lepszych”, „bardziej znanych”, „światowych”.

Plakat z serii Polska
Plakat z serii Polska

A przecież paradoks polega na tym, że obcokrajowcy często autentycznie zachwycają się polskimi krajobrazami, ich surowością, spokojem i brakiem nachalnej spektakularności. Może więc problem nie leży w tym, co mamy, ale w tym, jak o tym myślimy? Seria „Polska” jest właśnie o tym: o potrzebie nazywania rzeczy po imieniu. Niech Jura będzie Jurą, a Ponidzie Ponidziem. Bez kompleksów.

29 Biennale Plakatu Polskiego BWA Katowice

Rok 2026

Patrząc dalej w przyszłość, rok 2026 zapowiada się dla mnie bardzo intensywnie. Planuję swoją pierwszą wystawę indywidualną, a także dalszy udział w konkursach i przeglądach artystycznych, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Tymczasem już za kilkanaście dni wyruszam w krótką podróż do Barcelony, gdzie na Międzynarodowej Wystawie Drukarstwa zaprezentowany zostanie mój linoryt Danse Macabre. Lepszego otwarcia 2026 roku trudno sobie wymarzyć.

Marcin Jucha 29 Biennale Plakatu Polskiego

Tworze dalej. Trzymajcie się ciepło.

Marcin Jucha

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz